Kolejna runda eliminacji do Ligi Mistrzów | Przewidywania, typy i analiza

Kategorie Liga Mistrzów, Magazyn / z Adam Maciejewski

Ajax Liga Mistrzów

Przed kolejną rundą eliminacji do Ligi Mistrzów | Przewidywania, typy i analiza

Ajax Liga Mistrzów

Czy Ajax awansuje w tym sezonie w ogóle do Ligi Mistrzów? | cristiano barni / Shutterstock.com

Jesteśmy coraz bliżej poznania ekip, które awansują do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Przed końcowymi rozstrzygnięciami pozostały jeszcze dwie rundy. Pierwsza z nich rozpocznie się już we wtorek, a w jej trakcie dojdzie do wielu ciekawych spotkań. Mimo że w grze nie ma już mistrza Polski, to nadal polscy fani mają co oglądać. W grze pozostaje kilku polskich piłkarzy walczących o fazę grupową Champions League.

1000zł
na pierwszy depozyt
graj teraz
  • Funkcjonalna i łatwa do pobrania aplikacja dla urządzeń przenośnych
  • Bardzo dobre kursy
  • wiele zdarzeń i zakładów
1000zł
na pierwszy depozyt
graj teraz
  • Funkcjonalna i łatwa do pobrania aplikacja dla urządzeń przenośnych
  • Bardzo dobre kursy
  • wiele zdarzeń i zakładów
LV BET Recenzja

Potrzebowali dogrywki

Zgodnie z zapowiedzią jednym z najbardziej wyrównanych spotkań poprzedniej rundy był pojedynek Mariboru z AIK-iem. Słoweńcy uporali się ze swoim przeciwnikiem na własnym boisku 2:1, lecz w rewanżu nie było już tak łatwo. Przy stanie 1:1 gola dającego Szwedom dogrywkę zdobył Sebastian Larsson i fani gospodarzy uwierzyli w sukces. Szczególnie że w 3. minucie dogrywki do siatki trafił Elyounoussi. Gdy kibice AIK-u odliczali minuty do końca spotkania, niespodziewane trafienie zanotował Cretu.

Taki wynik oznaczał, że to Maribor uzyskał awans. Zespół ten chciałby ponownie wystąpić w tych elitarnych rozgrywkach po kilku latach przerwy. AIK będzie musiał zadowolić się jedynie grą w dalszej fazie eliminacji do Ligi Europy, co na pewno nie było jego celem. Był to jedyny dwumecz w tej rundzie, gdy do wyłonienia końcowego zwycięzcy potrzebna była dogrywka.

Pogromca Piasta pożegnał się z rozgrywkami

Gdy Piast walczył jak równy z równym z BATE, wydawało się, że podopieczni Waldemara Fornalika naprawdę wspięli się na wyżyny swoich umiejętności i będą w stanie wyeliminować swojego rywala. Ostatecznie to jednak Białorusini awansowali dalej. W ostatniej rundzie okazało się także, że BATE nie jest wcale takie mocne, jak mogło się to niektórym wydawać.

W kolejnym dwumeczu drużyna z Białorusi rywalizowała z Rosenborgiem i ponownie pierwszy mecz rozegrała na własnym boisku. Wygrała go ona 2:1, a w rewanżu bardzo długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Rosenborg nie rezygnował jednak ze starań o gola, który dałby piłkarzom upragniony awans. W końcu, w 73. minucie Helland zaliczył trafienie otwierające wynik meczu. Pod samo koniec nie mające już nic do stracenia BATE po raz kolejny musiało pogodzić się ze stratą gola. Wynik na 2:0 ustalił bowiem zawodnik gospodarzy, Soderlund. BATE na pewno jest rozczarowane tym rezultatem.

Z Polakiem w składzie

Jednym z polskich zawodników, którzy nadal pozostają w walce o grę w Lidze Mistrzów, jest Damian Kądzior. Jego Dinamo Zagrzeb bez problemów poradziło sobie w poprzedniej rundzie z Saburtalo Tbilisi. W nadchodzący wtorek Dinamo rozpocznie rywalizację w przedostatniej rundzie eliminacji z Ferencvarosem. W składzie gospodarzy liczymy na to, że znajdzie się na ten mecz Damian Kądzior. Polak trafił do Chorwacji przed rokiem z Górnika Zabrze. Wypatrzył go trener Dinama, Nenad Bjelica, w przeszłości trener Lecha Poznań.

Chorwacki szkoleniowiec sprowadził do siebie z Lecha także dwóch graczy, jakimi są Emil Dilaver i Mario Situm. W pojedynku z węgierskim klubem zespół z Zagrzebia będzie faworytem i byłoby dużą niespodzianką, gdyby odpadł po tym dwumeczu. Pewne miejsce w pierwszym składzie powinien mieć Kądzior, który jest podstawowym zawodnikiem mistrza Chorwacji. W lidze Dinamo spisuje się bardzo dobrze i ma komplet punktów po trzech spotkaniach.

Świderski na półfinalistę

Drugim Polakiem, który walczy o awans do fazy grupowej jest Karol Świderski. Jego PAOK nie rozegrał jeszcze oficjalnego meczu w tym sezonie. Liga grecka jeszcze nie ruszyła, a ekipa ta dopiero od najbliższej rundy rozpocznie zmagania w Lidze Mistrzów. Los nie był jednak dla niej zbyt łaskawy. Podczas losowania PAOK trafił na Ajax, który ze świetnej strony zaprezentował się w ubiegłym sezonie.

Zespół z Amsterdamu był niespodziewanym półfinalistą, który po drodze wyeliminował Real czy Juventus. Po tak dobrym sezonie z klubu odeszło kilku ważnych graczy, więc może w tym należy upatrywać nadziei Greków na to, że będą w stanie wyeliminować o wiele wyżej notowanego rywala. Karol Świderski jest raczej rezerwowym w zespole mistrza kraju, lecz często wchodzi na murawę z ławki rezerwowych. Być może nawet wywalczył on sobie pierwszy skład w nadchodzącym sezonie, o czym przekonamy się już podczas wtorkowego starcia w Salonikach.

Tomasz Kędziora

Tomasz Kędziora dobrze spisuje się w barwach Dynama Kijów | A.Ivanov_Football / Shutterstock.com

Pojedynek mocnych ekip

W jednej parze znalazły się drużyny, które w ostatnich tygodniach prezentują bardzo wysoką ligową formę. Rok temu Club Brugge znalazł się bezpośrednio w fazie grupowej, lecz teraz będzie musiał walczyć w kwalifikacjach. Dynamo Kijów uznało przed rokiem wyższość Ajaxu. W tym roku los był bardziej łaskawy. Zespół z Belgii. Zaczął zmagania w lidze od wyjazdowej wygranej z Waasland-Beveren, a w piątek rozgromił na własnym boisku St. Truiden. To oznacza, że już po dwóch kolejkach zespół ten jest liderem w belgijskiej lidze.

Dynamo ma równie dużo powodów do radości. Po dwóch meczach ekipa z Kijowa także ma na koncie sześć oczek, a w dodatku zdobyła ona wcześniej Superpuchar Ukrainy, pokonując w Szachtar Donieck. Pewny skład ma reprezentant Polski, Tomasz Kędziora. Zawodnik ten od kilku lat gra w Dynamie, a jego nominalną pozycją jest prawa obrona.

Coraz trudniej awansować

Przez ostatnie lata mistrzom krajów było o wiele łatwiej awansować do fazy grupowej niż dotychczas. Po reformie sprzed roku mistrzowie, którzy muszą walczyć w kwalifikacjach, mają do rozdysponowania mniej miejsc niż przed laty. Nie jest to jedyny problem ich eliminacji, ponieważ muszą oni także mierzyć się z mistrzami krajów, które do tej pory miały zapewniony bezpośredni awans do Champions League. To z kolei oznacza, że nie każdy mocny mistrz będzie w stanie awansować do fazy grupowej. Na reformie zyskały głównie najsilniejsze federacje.

Cztery najwyżej notowane kraje w rankingu UEFA mają pewne po cztery miejsca w fazie grupowej. To już połowa wszystkich uczestników całej edycji Ligi Mistrzów, dlatego nic dziwnego, że mniejsze kluby z niżej notowanych krajów nie mają dużych szans na awans. Przekonuje się o tym co roku także mistrz Polski. Być może jednak za rok uda mu się uzyskać awans do fazy grupowej, na co liczymy.

Chcą wrócić po latach przerwy

W eliminacjach nadal znajduje się kilka zespołów, które w przeszłości grały już w Lidze Mistrzów, ale od dawna nie są one w stanie powtórzyć tego wyczynu. Rosenborg zdobywał seryjnie mistrzostwo Norwegii od 1992 do 2004 roku. W tamtych latach norweska ekipa nieźle radziła sobie także w Lidze Mistrzów. Później przyszedł jednak dla niej gorszy okres, lecz ostatnie trzy mistrzostwa kraju należą znowu do tej ekipy.

Ostatni raz Rosenborg walczył w Lidze Mistrzów aż 11 lat temu. Był wtedy nawet blisko wyjścia z grupy, lecz dwie wygrane z Valencią i remis z Chelsea, a także trzy porażki pozwoliły jedynie na zajęcie trzeciego miejsca, które pozwoliło tej drużynie zagrać jeszcze w Pucharze UEFA. Czy tym razem będzie inaczej, to się okaże. W środę Rosenborg rozpocznie zmagania z Mariborem na wyjeździe, a jeśli uzyska awans, w kolejnej rundzie zagra z lepszym z pary Dinamo Zagrzeb – Ferencvaros.

96/100 1000zł STS Recenzja
  • Najlepszy w Polsce bukmacher
  • Stosunkowo korzystne kursy i atrakcyjne promocje
  • Dostępność punktów stacjonarnych
97/100 1000zł LV BET Recenzja
  • Funkcjonalna i łatwa do pobrania aplikacja dla urządzeń przenośnych
  • Bardzo dobre kursy
  • wiele zdarzeń i zakładów
95/100 1000zł eTOTO Recenzja
  • Legalny i bezpieczny polski bukmacher
  • Świetny bonus startowy dla nowych graczy
  • Zakłady również zawierane na żywo

Kursy na zwycięstwa i awanse

przed tak ważnymi dwumeczami bukmacherzy przygotowali ofertę bogatą w wiele zdarzeń. Do obstawienia będziemy więc mieli także możliwość awansów danych ekip. Jeśli uważasz, że w pierwszych meczach będą zwyciężać faworyci i przed rewanżami kursy na nich będą o wiele niższe, to możesz spróbować zagrać na awans już teraz. W eTOTO znajdziemy kurs 1.80 na awans APOEL-u Nikozja po dwumeczu z Karabachem. Sam kurs na wygraną Cypryjczyków w pierwszym spotkaniu jest jeszcze wyższy i wynosi aż 2.20. Ciekawie prezentują się też kursy na wygrane Dinama Zagrzeb i FC Basel. Zwycięstwo Chorwackiej drużyny ustalone jest po kursie 1.54, tak samo jak na wygraną szwajcarskiej ekipy. Jest więc co obstawiać i z dostępnych zdarzeń można stworzyć kupon, który może okazać się zwycięski, wszystko zależy od skuteczności typów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *