Polska remisuje w sparingu z Irlandią

Kategorie Magazyn, Reprezentacje Narodowe, Wiadomosci pilkarskie / z Adam Maciejewski

MediaPictures.pl / Shutterstock.com

Polska remisuje w sparingu z Irlandią

MediaPictures.pl / Shutterstock.com

MediaPictures.pl / Shutterstock.com

Wczoraj reprezentacja Polski rozegrała drugie spotkanie pod wodzą Jerzego Brzęczka.

W meczu rozegranym we Wrocławiu Polacy zremisowali z Irlandią 1:1, zdobywając gola w końcówce spotkania.

Szansa dla zmienników

We wtorkowy wieczór szansę na grę otrzymało kilku zawodników, którzy nie mieli okazji grać w piątkowym starciu z Włochami. Z tego względu na szpicy znaleźli się Krzysztof Piątek oraz Arkadiusz Milik, za to Robert Lewandowski ani na chwilę nie pojawił się na murawie. W środku pola pojawił się Karol Linetty. Fani przewidywali, że już w poprzednim meczu pomocnik Sampdorii zagra, jednak tak się nie stało i wczoraj ten zawodnik mógł pokazać, że zasługuje na miejsce w pierwszym składzie. Tym razem obok Kamila Glika na środku defensywy znalazł się Marcin Kamiński. W późniejszej części meczu Glik był zmieniony przez Bednarka i Jerzy Brzęczek mógł się przekonać, który z piłkarzy obok obrońcy Monaco da kadrze więcej.

Słaba połowa

W pierwszej części gry nie działo się za wiele. Ataki Polaków były wolne, mimo że Jerzy Brzęczek często pokazywał swoim podopiecznym, że powinni pokazywać się partnerom z zespołu i wychodzić do piłki. Raz po raz swoje niezadowolenie okazywali też kibice, którzy gwizdami skwitowali grę do przerwy polskiej kadry. Po zmianie stron zaczęło być jeszcze gorzej, ponieważ to Irlandczycy zdobyli gola. W 53. minucie O’Brien pokonał Wojciecha Szczęsnego i goście wyszli na prowadzenie. Polacy długo walczyli o bramkę wyrównującą i w końcu zdobył ją jeden ze zmienników. Po rozegraniu piłki z Arkadiuszem Milikiem Mateusz Klich wpakował piłkę do bramki rywala i tym samym spotkanie zakończyło się remisem. Postawa niektórych reprezentantów i ich podejście do meczu może jednak rozczarowywać.

Grali inni

Oprócz meczu we Wrocławiu towarzysko grało wczoraj także wiele innych ekip. Anglia pokonała skromnie Szwajcarię, a jedyną bramkę w meczu strzelił Rashford. Tym razem między słupkami stanął Butland, natomiast Harry Kane pojawił się na ostatnie 30 minut. Bezbramkowo zakończyło się jedno z ciekawszych spotkań. Kolumbia zremisowała z Argentyną. Albicelestes muszą już sobie radzić bez Leo Messiego. Swojego rywala rozgromiła za to Brazylia. Nie był to jednak przeciwnik z najwyższej półki, ponieważ rywalem Canarinhos był Salwador. Dwa trafienia w tym meczu zaliczył Richarlison, a Brazylijczycy wygrali aż 5:0. Po trafieniu dołożyli Neymar, Coutinho i Marquinhos, który ustalił wynik spotkania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *