Levante pokonało Barcelonę i jest bliżej awansu

Kategorie Magazyn, Rozgrywki zagraniczne (Magazine), Wiadomosci pilkarskie (Magazine) / z Adam Maciejewski

Christian Bertrand / Shutterstock.com

Levante pokonało Barcelonę i jest bliżej awansu

Christian Bertrand / Shutterstock.com

Christian Bertrand / Shutterstock.com

Największą niespodzianką meczów Pucharu Króla w tym tygodniu jest niewątpliwie przegrana FC Barcelony.

Katalończycy udali się na wyjazdowy mecz z Levante, który przegrali 1:2. W rewanżu Barca będzie musiała spisać się o wiele lepiej, aby awansować do kolejnej rundy.

Trudny przeciwnik

Levante w poprzedniej rundzie wyeliminowało Lugo, lecz wyżej notowany zespół miał z wykonaniem tego zadania sporo problemów. Z tego względu Barcelona miała być przeciwnikiem nie do przejścia dla drużyny z Walencji. Ernesto Valverde zdecydował, że wielu zawodników podstawowego składu odpocznie, co ucieszyło ich zmienników. Po raz kolejny szansę na występ otrzymał więc Cillessen, a w środku pola biegał między innymi Alena. W składzie gospodarzy odpowiedzialny za napędzanie ataków swojej drużyny miał być Mayoral. Fani liczyli także na Boatenga. Był on wysoko ustawiony w tym spotkaniu. Już kilka minut po rozpoczęciu gry kibice zgromadzeni na stadionie mieli się z czego cieszyć.

Szybkie gole

W czwartej minucie Levante wykonywało rzut wolny. W pole karne ze stojącej piłki dośrodkował Rochina, a świetnie w górę wyskoczył Cabaco, który głową skierował futbolówkę do bramki. Być może goście nie zdołali jeszcze dojść do siebie po stracie gola, a przegrywali już dwoma trafieniami. W 18. minucie Boateng otrzymał dobrą piłkę. Obrońcy Barcelony sygnalizowali spalonego, którego z pewnością nie było. Piłkarz z Ghany zagrał do Mayorala, a ten nie uderzył zbyt mocno, jednak bardzo celnie. Do przerwy prowadzenie Levante się utrzymało, a w drugiej połowie Katalończycy próbowali zdobyć jakiegokolwiek gola.

Nadal z szansami

W drugiej części gry Barcelona zdobyła tylko jednego gola. W 85. minucie Coutinho pewnie wykorzystał rzut karny. Został on chwilę wcześniej podyktowany za faul Coke na Denisie Suarezie. Levante wygrało ten mecz 2:1 i rewanż zapowiada się niezwykle emocjonująco. Pewnie na wyjeździe zwyciężyła Sevilla. Rywalem tego zespołu był Athletic Bilbao. Do przerwy goście prowadzili po bramce Nolito, lecz kilka minut po przerwie wyrównał San Jose. Ostatecznie jednak Sevilla wygrała 3:1, a na listę strzelców wpisali się jeszcze Silva i Ben Yedder. Wiele wskazuje na to, że to Sevilla zdoła awansować do kolejnej rundy. W ostatnim wczorajszym meczu Betis rywalizował z Realem Sociedad. Kibice nie zobaczyli jednak żadnego gola w tym spotkaniu. Mecze rewanżowe odbędą się w przyszłym tygodniu. Fani będą bacznie obserwowali spotkanie w Barcelonie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *