Wystartował Puchar Narodów Afryki

Kategorie Magazyn, Reprezentacje Narodowe (Magazine), Wiadomosci pilkarskie (Magazine) / z Adam Maciejewski

Alizada Studios / Shutterstock.com

Wystartował Puchar Narodów Afryki

Alizada Studios / Shutterstock.com

Alizada Studios / Shutterstock.com

W piątek rozpoczęła się kolejna edycja Pucharu Narodów Afryki.

Tym razem gospodarzem turnieju jest Egipt, który na początek zmagań pokonał Zimbabwe.

Wierzą w puchar

Egipt jako organizator tej edycji mistrzostw ma nadzieję na sięgnięcie po końcowy triumf. Byłby to spory wyczyn, lecz ekipa ta posiada skład na miarę mistrzostwa. Fani reprezentacji liczą szczególnie na Mohameda Salaha, który w ostatnich dwóch sezonach w barwach Liverpoolu pokazał, że jest naprawdę dobrym zawodnikiem. To właśnie on ma prowadzić swoją reprezentację do zwycięstw. W piątek w meczu otwarcia gospodarze zmierzyli się z Zimbabwe. Nie dziwiło więc, że to Egipt jest zdecydowanym faworytem do wygranej w tym starciu. Pod koniec pierwszej połowy po asyście Ashrafa bramkę strzelił Trezeguet. W drugiej połowie mecz nie był już tak jednostronny, lecz goście nie potrafili wyrównać i to Egipcjanie mogą cieszyć się ze zdobytych trzech punktów.

Kolejne mecze za nami

Wczoraj odbyły się za to aż trzy mecze. W pierwszym z nich Demokratyczna Republika Kongo rywalizowała z Ugandą. Wydawało się, że to ten pierwszy zespół ma większe szanse na wygraną, lecz zadanie zgarnięcia trzech punktów okazało się zbyt trudne. Uganda prowadziła już od 14. minuty i trafienia Kaddu. Na początku drugiej połowy zespół ten podwyższył rezultat na 2:0, gdy na listę strzelców wpisał się Okwi. Wynik 2:0 dał wygraną Ugandzie i jak na razie pierwsze miejsce w grupie A. Później na murawę wyszli zawodnicy Nigerii i Burundi. W tej pierwszej drużynie można było odnaleźć kilka znanych nazwisk, takich jak Iwobi czy Mikel.

Grali dalej

Nigeria długo we wczorajszym meczu nie potrafiła przełamać defensywy swojego przeciwnika, lecz w końcu w 77. minucie padł jedyny gol w tym spotkaniu. Do siatki trafił Ighalo i Nigeryjczycy rozpoczęli turniej od zwycięstwa. Na koniec sobotnich zmagań odbył się mecz, w którym jak dotąd padło najwięcej goli. Gwinea prowadziła do przerwy z Madagaskarem po bramce Kaby, lecz ich rywale w drugiej połowie odrobili straty. W 49. minucie Anicet wyrównał, a kilka minut później Madagaskar cieszył się nawet z objęcia prowadzenia. Ten niespodziewany wynik dał swojej drużynie Andria. Gwinea nie chciała tego spotkania przegrać, lecz było ją stać tylko na jednego gola. Z rzutu karnego trafił Kamano i w całym pojedynku padł remis 2:2.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *