Wisła Płock ponownie na przedostatnim miejscu

Kategorie Magazyn, PKO Ekstraklasa (Magazine), Wiadomosci pilkarskie (Magazine) / z Adam Maciejewski

Marcin Kadziolka / Shutterstock.com

Wisła Płock ponownie na przedostatnim miejscu

Marcin Kadziolka / Shutterstock.com

Marcin Kadziolka / Shutterstock.com

W związku z wygraną w tej kolejce Śląska Wrocław w strefie spadkowej znalazła się Wisła Płock.

Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego przegrali w stolicy Dolnego Śląska 1:2. Drugą z rzędu wygraną odniosła krakowska Wisła.

Piątek dla gospodarzy

Na początek zmagań w tej serii gier Arka Gdynia rozgrywała niezwykle ważne spotkanie. Drużyna prowadzona przez Jacka Zielińskiego rywalizowała na własnym boisku ze zdegradowanym już Zagłębiem Sosnowiec. Nie było więc wyjścia i gospodarze musieli wygrać, ponieważ nadal uwikłani są oni w grę o utrzymanie. Do przerwy nie było goli, a na początku drugiej połowy czerwoną kartkę otrzymał Polczak. Kilka minut później Zbozień nie wykorzystał rzutu karnego. Mecz zbliżał się ku końcowi, a Arka dalej atakowała. W końcu, w 85. minucie do siatki trafił Jankowski. Sędziowie długo sprawdzali jeszcze na powtórkach, czy w tej akcji nie było spalonego, ale ostatecznie uznano gola. Wynik na 2:0 w doliczonym czasie ustalił Zarandia.

Śląsk poszedł w górę

Drugim piątkowym pojedynkiem było starcie Wisły Kraków z Koroną. Mimo że Kielczanie grali dobrze w tym spotkaniu, to przegrali 0:1 po golu Kolara z rzutu karnego. Wczoraj we Wrocławiu Śląsk dość szybko objął prowadzenie w meczu z Wisłą Płock. Po asyście Picha na listę strzelców wpisał się Cholewiak. Ekipa z Płocka była jednak w stanie wyrównać po niecałych dwudziestu minut od utraty bramki. Wtedy to Stevanović wykorzystał podanie od Rasaka i mieliśmy remis. Po zmianie stron niewiele się zmieniało, jednak to Śląsk miał więcej szczęścia tego dnia. W 83. minucie asysta Augusto i gol Robaka zapewniły Wrocławianom wygraną. Dzięki temu Śląsk znajduje się w o wiele lepszym położeniu niż przed tą serią zmagań.

Cracovia walczy o puchary

Drugim sobotnim meczem z grupy spadkowej była rywalizacja z Legnicy. Walcząca o utrzymanie Miedź podejmowała Górnika, który mógł uciec od Legniczan na sześć punktów. Żadna z ekip nie chciała tego spotkania przegrać, lecz gospodarzom nie udała się ta sztuka. W 69. minucie Bochniewicz wykorzystał błąd w obronie gospodarzy i trafił do siatki. Górnik wygrał i ma teraz 43 punkty na koncie. W grupie mistrzowskiej z wygranej cieszyła się Cracovia. Pasy pokonały 1:0 Lecha Poznań po golu Siplaka w szóstej minucie. Dzięki temu podopieczni Michała Probierza wciąż liczą się w walce o awans do europejskich pucharów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *